Pokazywanie postów oznaczonych etykietą letnia szkoła country. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą letnia szkoła country. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lipca 2009

rozwiązanie konkursu, ryby, pieprzony piknik w mrągowie i skończony drugi rozdział



smutno mi, boże! - dla mnie na zachodzie

rozlałeś tęczę blasków promienistą:

przede mną gasisz w lazurowej wodzie

gwiadę ognistą...

choć mi tak niebo ty złocisz i morze

smutno mi, boże!

*nie jadę do mrągowa. pieprzę mrągowo. co to za country, kiedy występuje kasia kowalska, maryla rodowicz, blue cafe i (fuck) joanna liszowska, a całośc leci na polsacie. no i jest mi smutno trochę, że taka dupa z tego pikniku. zostanę w domu i posłucham sobie Alabamy.

*czas najwyższy poinformować, kto wygrał w konkursie na ciąg dalszy Łaumy. tararararararararararararararara - Kasia Jach. wersja Kasi zostanie opublikowana, kiedy uporam się z blogiem okolicznościowym - znaczy się: blogiem Łaumy. bo taki się robi. mnustwo atrakcji i akcji. z Kasią skontaktuję się jutro przed południem, bo choć teraz pora niby wczesna - to ja już umęczon. urlopy są wyczerpujące. ponieważ:

*skończyłem rozdział drugi Łaumy i siedzę nad trzecim - ostatnim. do końca lipca planuję finisz ostateczny. a po drodze kolejne odcinki komiksowego kursu rysowania komiksów na komiksomanii i pisma komputerowe. dużo roboty, a już trzeba chodzić do biblioteki i urabiać na etacie. może za kilka lat ludzie w naszym kraju, którzy zapierdalają po godzinach do 3 w nocy, będą w stanie nie pracować w sklepach, agencjach reklamowych, salonach meblowych, kwiaciarniach, bibliotekach... do tego czasu trzeba zacisnąć zęby i robić swoje. rysować komiksy.

*no i na rybki od jakiegos czasu chadzam z chopakami. na razie złowiłem jedną. nie opublikuję foty bo połamiecie sobie żebra ze śmiechu. wstajemy o 5 rano, rozkładamy się nad jeziorem, robimy po 4 piwa, jemy konserwę i na pół godziny przed powrotem rzucamy do wody kawałek żyłki z robakiem. przednia zabawa. teraz planujemy polowania z wiatrówką na wiewiórki w pobliskim lesie. oczywiscie żadna wiewiórka nie zginie, bo jej nie znajdziemy. ale nie ma to jak browar w lesie.

*jako żem już w domu i chyba nie uda mi się już nigdzie uciec - zabiorę się za skanowanie komiksu, który powstał wspólnymi siłami na BFK. no i to będzie hit.

*dzisiaj w letniej szkole country:

Alabama z kawałkiem Old Flame

czwartek, 16 lipca 2009

siódme poty nad Łaumą, kurs rysowania komiksów i kolejny wyjazd


*urlop trwa. raz mnie nie ma, raz jestem. jeżeli jestem to siedzę nad Łaumą. mój dedlajn to koniec lipca. na razie realny. mamy już zwyciężcę konkursu na ciąg dalszy komiksu. z dziką rozkoszą powiedziałbym już dzisiaj kto wygrał, ale to się mija z celem- bo jutro wyjeżdżam i nic nie dam rady załatwić w związku z nagrodą. wrócę w środę - ogłoszę zwycięzcę i skontaktuję się z nim w sprawie występu na kartach komiksu. przy okazji proszę o niesugerowanie się używaną przeze mnie formą męską, kiedy mówię o osobie, która wygrała.

*ruszyła komiksomania.pl - serwis wirtualnej polski. i ja tam się postanowiłem poudzielać. udzielam się prowadząc komiksowy kurs rysowania komiksów. zapraszam.

*jak już pisałem - mam wyjazd. tak... ja też będę za Wami tęsknić. będę grilować, pić piwo, chodzić na koncerty i zasypiać o 5 nad ranem, ale duszą będę tutaj - w internecie. z Wami. w ciasnych krawatach, sukienkach, w ciasnych boksach, ciasnych firm, w ciasnych miastach.

*dzisiaj w "letniej szkole country"

lekcja trzecia: Kenny Rogers z piosenką Ruby, Don't Take Your Love To Town

piątek, 26 czerwca 2009

spieprzony serial, plansza o simsach i zaprawa przed Gdańskiem



*kadr z planszy zrobionej na okoliczność premiery gry Sims 3. w grę nigdy nie grałem. w sumie to nie dziwne - bo moje gierkowanie ogranicza się do gier, którym zrobiłem okładki (tak co by zobaczyć, co sprzedaję swoją łapą) i te na psp. w porównaniu z Rybą jestem pikuś. Pan Pikuś. nie mam pojęcia gdzie dokładnie to się ukaże -wiem, że maczają w tym palce twórcy Playa.

*kilka konspektów do serialu dla TVNu, który nie powstanie bo... razem z Rybą... znowu daliśmy ciała. miałem nawet wyznaczony czas antenowy. całkiem, kosmicznie dobry czas w "dzień dobry tvn" w soboty... i chuj. a mieliśmy tylko robić rysunki nie przejmując się o animację i udźwiękowienie. to jak widać było ponad nasze siły. ja to sobie tumaczę tym, że my po prostu nie mamy parcia na szkło. albo mamy kurewsko wielkiego lenia. nie nam oceniać. TVN przepraszam. zawsze mogę poprowadzić "pogodę". scenariusz miał pisać Sztybor. Bartek... zrobimy coś innego. lepszego.

*za chwilę przyjdzie Mysz i zrobimy zaprawkę przed Gdańskiem. czytaj - jutro będzie futro.

*dzisiaj w "letniej szkole country"

lekcja druga: Willie Nelson z piosenką On The Road Again

czwartek, 25 czerwca 2009

twitter, nowy stary projekt, pieprzony newsweek i sprzedany serial


*jeżeli ktoś chciałby poczytać moje mini emo wywody, zapraszam na mojego twittera - nik: kaerel.

*odkurzam Ostatnią Kronikę. na samym blogu jeszcze nowych rzeczy nie ma, bo też i odkurzanie nie służy samemu komiksowi. uniwersum i bohaterowie muszą przejść teraz długą drogę do nowej formy medialnej. i na razie tyle mogę powiedzieć. co by po prostu nie zasrać sobie koszuli.

*napierw odezwał się newsweek, że potrzebują pasków komiksowych. potem się dowiedziałem, że będę rysował nie do swoich scenariuszy, bo mają nie najlepsze doświadczenia ze współpracy z piszącymi komiksiarzami. odparłem, że dlatego, iż nie zadzwonili wcześniej do mnie. ale się uparli. więc narysowałem paski do dość niekomiksowych scenariuszy. dodatkowo zrobiłem swoje wersje. i cisza. kiedy miałem już pisać by nie lecieli w kulki - telefon, i że jest ok. że dobrze rokuje. i cisza. i cisza. poprzysięgłem sobie wtedy, że choćby sama królowa brytyjska zadzwoniła i poprosiła o komiks, to bez zaliczki w ogóle nie bedę szukał ołówka. (to się nie tyczy kumpli, zinów itp).

*za to serial komiksowy o tematyce fantasy jest już sprzedany i niedługo zadebiutuje. jak zadebiutuje to podlinkuję. niepocieszeni, niedoszli klienci - trzeba było się szybciej zastanawiać.

*za oknem pogoda iście angielska. znaczy się - angielska zima.

*ach. zapomniałbym. od dziś staruje "letnia szkoła country".

lekcja pierwsza: Tanya Tucker z kawałkiem Texas When I Die.