

kiedyś mieszkali z nami szatan i kapiszon. dwa czarnuchy. zaginęły. był to okres kiedy na moim osiedlu zginęło kilka kotów na raz. prawdopodobnie jakiś zwyrodnialec zabijał je dla skórek. bo był wtedy szał na pasy ocieplające nerki z kotów. życzę temu kretynowi śliskich zakrętów, niesprawnych hamulców i żelbetonowych słupów przy drodze.
teraz mieszka z nami karmen i elektra. dwie kotki. też czarnuchy. z tym, że karmen to trochę bardziej pies. przylatuje na gwizd. wychodzi ze mną do sklepu idąc pół metra od nogi. przed sklepem czeka, wyjąc na całe gardło, a potem wracamy. sąsiedzi już zaczęli gadać. stałem się osiedlową atrakcją. a to trudne, kiedy kilka domków dalej stoi największy burdel w olsztynie, obok jest dom, w którym mieszkał demon z olsztyna, ten pan co zabił konkubinę, dzieciaka, matkę i sąsiadkę, pokroił ich i wyrzucał partiami ze swojego auta na ulicę. teraz ja korzystam ze swoich 5 minut.
karmen i elektra :)
OdpowiedzUsuńJa to słyszałem, że psy się upodabniają do swoich właścicieli. Więc w gruncie rzeczy to może początkowo był pies...;))
OdpowiedzUsuńKurcze, to masz niezłą konkurencję. Ale w sumie obok burdelu i psychopatycznego mordercy, lekko dziwaczny (bo komiksiarz przeca) jegomość z kotem dobrze się wpisuje w konwencję.
OdpowiedzUsuńNajwiększe atrakcje Olsztyna.
OdpowiedzUsuńMoja Kota wykazuje pewne cechy psa ale w gruncie rzeczy jest to kwintesencja kota. Jak się pytam "Idziesz ,czy nie?" To ona idzie albo nie. To definicja kota.
Ach te transseksualne psy... Ciągle koty udają :D
OdpowiedzUsuńFajny rysunek. Taki w stylu Pedrosy :)
OdpowiedzUsuńJa tam swoich kić nie wypuszczam z mieszkania, co najwyzej po klatce pochodzą, ale dalej sie boją. Wiec jebac pieprzonych kocich kłusowników, mi na szczęscie nie zagrazają.
OdpowiedzUsuńJezeli karmen zacznie merdać ogonem, to ja zacząłbym sie powaznie zastanawiać nad jej przeszlością
google nic nie znalazły na temat 'demon z olsztyn' ani nawet na 'demon z olsztyna' :(
OdpowiedzUsuńoj. to była głośna sprawa. nawet nam tvn przyjechał na osiedle i pan wrona robił transmisję live. jak znajdę to dam linka.
OdpowiedzUsuńhttp://www.wm.pl/index.php?ct=reporter&id=862991
OdpowiedzUsuńbo jakby ktoś nie wiedział. moje osiedle nosi piękna, bajkową nazwę: zielona górka:)
słiit.
widze,ze uzywasz ekologicznych toreb :) szacun.
OdpowiedzUsuńKOTKIIIIIIIII!:3
OdpowiedzUsuńKoty są na kopa.
OdpowiedzUsuńbosz... a taka spokojne osiedle, się wydaje jak tam się przebywa...
OdpowiedzUsuńOsiedle Swoboda :P
OdpowiedzUsuńCo do kotów... Ile centymetrów kwadratowych mają powierzchni? Czym je karmisz? Mają taką błyszczącą sierść?
aj, przypomniałem sobie historię mojej babci, która w młodości na wsi mieszkając posiadała owcę, która również była psem. chodziła z nią do lokalnego sklepu i trzymała torbę z zakupami w pysku. z kotem Twym Kaerelu nie jest jeszcze tak najgorzej :)
OdpowiedzUsuńLepiej, żeby był jak pies, niż jak człowiek.
OdpowiedzUsuńto były ciężkie czasy. nie kazdego było stać i na owcę i na psa.
OdpowiedzUsuń