
pamiętacie skecz Monty Pythona o tajnym przywitaniu masonów?
kiedyś było cholernie trudno. ale dziś mamy internet. więc mogę spróbować, spełnić jedno ze swoich marzeń. zostać członkiem loży. nie trzeba znać tajnych przywitań, bo net i tak gwarantuje anonimowość.
tak więc zaczynam mój apel:
jestem gotowy. w miarę młody, błyskotliwy, bystry, nie bojący się nowych doświadczeń.
nie mam co prawda kapitału, ale mam dryg w łapie. mogę rysować komiksy z tajnym przesłaniem i zaszyfrowanymi informacjami. magazyny komputerowe, w których rysuję, mają po kilkadziesiąt tysięcy nakładu. mam daleko sięgające macki. mam już żonę, więc nie będę brał udziału w orgiach, ale fajnie by było popatrzeć.
w zamian jakaś tam ochrona prawna, dobry lekarz rodzinny, bo mój na byle gówno przepisuje antybiotyki, no i pomoc w zwiększeniu nakładów moich albumów komiksowych.
no i egzamin na prawo jazdy...
mojego maila nie znacie, ale jego zdobycie to dla Was żaden problem. czekam.
p.s. mogę Wam projektować symbole i wzory na szaty rytualne.
Adresujesz to tylko do masonów, czy żydzi i cykliści też mogą się poczuwać ?
OdpowiedzUsuńtak zacznij od komunistow olsztynskich...bedziesz szyfrowal im plakaciki :]
OdpowiedzUsuńKarol, zesrałeś sprawę. Po tym publicznym oświadczeniu już Cię w szeregi nie wezmą, bo tajność diabli wezmą. i tak koledzy (np ja) będą o Tobie mówili per 'ten mason'.
OdpowiedzUsuńa co do orgii - nie zapomniałeś przypadkiem że masonerie to loże głównie męskie (są też nowe, damskie, ale wiesz, TYLKO dla kobiet)? Ty pewien jesteś co piszesz? :]
wiem, że do męskich loży na orgietki załatwia się kobietki. filmy oglądam Gonz.
OdpowiedzUsuńto nie o masonach w takim razie, do nas kobiety nie ma... stop. nie ważne.
OdpowiedzUsuńlekarz rodzinny to pewnie Gregory House najlepszy byłby, co?
OdpowiedzUsuńdokładnie Stab. z ust mi to wyjąłeś.
OdpowiedzUsuńSłuchajcie synek.
OdpowiedzUsuńU nas masonów to trzeba przechodzić przez różne stopnie, cyrkle i nosić czyste skarpetki. Tak, że się zastanów. A jak się zastanowisz i dalej będziesz chciał, to musisz poczekać. Bo zgodnie z regulaminem możemy mieć tylko jednego komiksiarza na stanie. I mamy. I starczy - znowu tak dużo tego rysowania transparentów nie ma i Grzesiu się wyrabia. Choć muszę przyznać, że jak się kilka lat temu przestylował na takie bardziej malarskie to nas wkurwił. Bo litery się na afiszach malarsko rozmazywały. W każdym razie - na razie dziekujęmy za ofertę, nie dzwonić - my zadzwonimy do ciebie.
masoni
Bardzo Pana przepraszam, ale czy ma Pan fartuszek? Bez fartuszka nie przyjmujemy.
OdpowiedzUsuńa Tkaczyka nie mogłeś poprosić?
OdpowiedzUsuńJa cię, co za jajcarze. Karol, odpuść, jeszcze Cię do Wisły wrzucą i się od zanieczyszczeń pochorujesz.
OdpowiedzUsuń