piątek, 19 września 2008
wpis 15. drogi pamiętniku...
dzisiaj mieliśmy z chopakami nagranie dla radia. z jakimi chopakami, dla jakiego radia i po co? nie mogę jeszcze powiedzieć. i tak już mnie zabiją... szczegóły wkrótce.
na deser (zmobilizowany ostatnimi wydarzeniami) odkrywam rąbek nowego albumu primitive super natural: "something like dance". kawałek: "program".
cziekierisa.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
można... ale... mówiąc...
OdpowiedzUsuńRauchen ist ungesund!
uaaa... przypominają mi się licealne lekcje z języka niemieckiego...
w sumie były spooko. Nauczycielka z resztą też. Taki luz na szelkach.
A co do radia... mam nadzieje, że nie do tego o największym zasięgu... tego co piloci je nawet odbierają... na częstotliwości "awaryjnej";D
a co ze słowem papierośnica?
OdpowiedzUsuńspokojnie spokojnie. okazało się,żemożna. puki dym nie leci słuchaczom z głosników, mozna nawet jarać na antenie.
OdpowiedzUsuńKawałek spoko. Dobrze wchodzi.
OdpowiedzUsuńchciałem żeby przypominało to kawałki z imprez techno albo dyskotek, ale tak jakby grał to jakiś wariat, który właśnie uciekł z zakładu.
OdpowiedzUsuńinaczej - wiele bym dał żeby zobaczyć miny dyskotekowiczów, którym ktoś puściłbyto na imprezie.
i taki ma być cały albumik.
Po godzinie 23 można powiedzieć wszystko. Nawet "w dupę sobie wsadź tego pierdolonego papierosa, ty uroczy chłopcze". :D
OdpowiedzUsuńale jest dopiero 21:55
OdpowiedzUsuńHm... uchyliłeś rąbka tajemnicy... Wszystko się wydało :P
OdpowiedzUsuńZ tym papierosem skojarzył mi się film, który krąży teraz po necie z facetem w płonącym studiu radiowym, który nadal czytał wiadomości jak zaczęło się palić. Żeby Wam się to nie przydarzyło...
:)
...wiele tego przlewa się z głowy do trzewi...wykluczając z procesu klatkę p. zadymioną owym o - cenzurowanym papierosem...bellować się w dobie lotów kosmicznych na księżyc to sama przyjemność...ale prosiłbym o więcej szczegółów dzisiejszego popołudnia...wiem, wiem, ciekawskie jajo długo nie pożyje...beton, rzeka, upadek z mostu, przypadkowy przechodzień, telefon, samochody na sygnale, latarki, pistolety i taborety, a potem już tylko...Holiłód...ech tam się żyje...ciekawe czy Antylopa Kruz słucha radia...hmmmm...do czekam na sukces...
OdpowiedzUsuń